Halloween z Pienio Onio

Witajcie Kochani !!!

Wiem, długo musieliście czekać na mój kolejny wpis, ale byłem troszkę zajęty, wybaczcie. Wybranie odpowiednich dyni jest nie lada wyczynem dla takiego psiaka jak ja, ile obwąchiwania, a ile biegania… 😉

Dynie są fantastyczną ozdobą nie tylko na same święto Halloween, ale już wcześniej, jako jesienna dekoracja naszych domków, czy też ogrodów, wprowadzają przyjemny nastój. Dlatego choć Halloween mamy dopiero 31 października,  już dziś zapraszam na przeczytanie tego wpisu i zachęcam gorąco do wykonania lampionów z dyni. Prezentują się wspaniale, szczególnie po zmroku, gdy zapalimy w nich świeczki. Jedna z dyń została przeznaczona specjalnie dla mnie, a że jestem pieskiem i nie posiadam takiej precyzji w łapkach, aby ją samodzielnie wyciąć, z pomocą przyszedł mi pańciowy 🙂 Jak zauważycie, moja dynia nie posiada ogonka 😦 tak się z niej ucieszyłem, że uległa małemu wypadkowi (jak zwykle musiałem coś narozrabiać) 😉

Więc czas się zabrać do roboty!

Na górze dyni zaznaczamy wzorek, który wycinamy.

wzór do wycięcia

I już mamy kapelusik, przez który będziemy wkładać świeczki.

wycięcie góry

Teraz musimy wydrążyć środek.

Kopia wycięta góra dyni

Wycinamy oczy, nosek i buzię-tutaj pełna dowolność, która zależy tylko od waszej wyobraźni. I nasza dynia gotowa! Prezentuje się tak:

wycięta dynia 1

Czas na umieszczenie w niej świeczki i cieszenie się efektem końcowym, aż mi się oczy zapaliły z zachwytu 😉 A Wam jak się podoba moja dynia?

Kopia Onek i dynia

To teraz czas się przebrać na Halloween, ugotować w garze jakąś miksturę, która pomoże mi stać się na tyle uroczym, by zebrać jak najwięcej cukierków 😉 wszak konkurencja dziecięca ogromna 😉

Kopia Kopia straszne psie halloween

A teraz zapraszam na moją straszliwą halloweenową psią historię, ale spokojnie to tylko moja literacka psia wyobraźnia 🙂

Gdy zapada zmierzch, budzą się demony, strzygi i upiory – Pienio Onio jest ogromnie przestraszony… Pańciowi jeszcze do domu nie wrócili, ach jaką krzywdę mi tym wyrządzili 😦 Boję się strasznie własnego cienia i jestem nieźle nakręcony, wydaje mi się, że mam dwa ogony… kryjówkę jakąś znaleźć muszę, bo z tego strachu chyba się ususzę.
Wyglądam przez okno, niebo spowija ciemna mgła, chyba jakaś upiorna postać ulicą szła…Od szyb odbijają się nietoperze, moje odbicie w lustrze jak „Upiór w Operze”. Coś stuka, puka i trzeszczy chyba na zewnątrz ktoś wrzeszczy! Już wytrzymać tego nie mogę, zaraz zapadnę się pod podłogę! Łeb pod kocem ukryłem, uszy po sobie położyłem, leżę na wznak, jak martwy ptak. Nagle… otwierają się drzwi, jakie to szczęście Pańciowi, że to Wy! Podbiegam merdając radośnie ogonkiem, już nie jestem strachliwym Onkiem 🙂 Bo w stadzie zawsze raźniej i przyjaźniej, tkwi w nim miłość i ogromna siła,  nic złego się go nie ima!

~~Pienio Onio~~

Oneczek i dynieczek

Życzę wspaniałej Halloweenowej zabawy, jeśli się na taką wybieracie, a jeśli nie, to miłych chwil spędzonych w gronie najbliższych osób i przyjemności ze wspólnie wycinanych wzorów na lampionach z dyni.

Pozdrawiam ciepło

Pienio Onio

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii Moje historie i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Halloween z Pienio Onio

  1. weronika pisze:

    niezła dynia! ja też akurat pisałam o Halloween 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s